Fundacja Napoleońska w Gdańsku, Fabryka Sztuk w Tczewie oraz Oddział Kociewski Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego w Tczewie przygotowały debatę napoleońską, która odbyła się 21 lutego w tczewskiej Fabryce Sztuk , w budynku na ulicy Podmurnej.

Tczew stanowił dla Napoleona bardzo ważny punkt strategiczny na drodze do Gdańska, gdzie krzyżowały się szlaki z północy na południe i z zachodu na wschód. Szturm na miasto wyznaczono 23 lutego 1807 roku. Bitwa o Tczew była pierwszą na ziemiach polskich, w której o mały włos życia nie stracili słynni dowódcy. Ciężko ranny został generał Jan Henryk Dąbrowski, a jego synowi pułkownikowi Janowi Michałowi Dąbrowskiemu w wyniku zranienia amputowano lewą rękę.

O wydarzeniach sprzed lata opowiedzieli cenieni tczewscy historycy oraz goście z Warszawy i Gdańska. Jan Kulas – regionalny historyk i poseł na sejm poprzednich kadencji, zreferował temat Napoleon a sprawa polska. Jakub Borkowicz – opowiedział o wrażeniach żołnierzy z pobytu na Kociewiu. Kazimierz Ickiewicz – radny Rady Miejskiej w Tczewie, współautor wielu książek i artykułów naukowych o tematyce regionalnej, omówił udział wojsk polskich w zdobywaniu grodu nad Wisłą. Tczewie przypomnieli wielką bitwę w małym mieście z 1807 roku.

Adam Koperkiewicz – wieloletni dyrektor Muzeum Historycznego Miasta Gdańska, podkreślił znaczenie postaci Napoleona w historii Polski. Dr Krzysztof Ostrowski – twórca Ośrodka Studiów Epoki Napoleońskiej w Pułtusku przedstawił szlak Napoleona w Polsce. Prof. Andrzej Januszajtis, znawca historii Gdańska, wspominał o relacjach cesarza Francuzów i Józefa Wybickiego. Lekarz Wojciech Bielicki, prezes Fundacji Napoleona przekazał informacje o zastosowaniu i możliwościach ówczesnej medycyny. W debacie wystąpi sam Napoleon – rekonstruktor Piotr Zawada.

W trakcie dyskusji nie mogło zabraknąć także przypomnienia tczewskiej bitwy wojsk napoleoński z lutego 1807 roku.

foto. Tomasz Jagielski

 

Uczestnicy spotkania mieli także możliwość obejrzenia stałej wystawy poświęconej Napoleonowi, bitwie o Tczew i jego miłości do Marii Walewskiej.

Leave a comment