Historia

Przedstawiając dzieje ziem, które dziś nazywamy Kociewiem, zacząć należy od jednego z ważniejszych wydarzeń u progu państwowości polskiej, a mianowicie misji św. Wojciecha. Źródła podają nam jedynie informację o jego wizycie w Gdańsku, zaś, co trzeba podkreślić, wszelkie informacje o jego noclegach i mszach odprawionych w Gorzędzieju, Starogardzie czy Świeciu są tylko dużo późniejszą tradycją. W opinii historyków nie jest jednoznaczne, czy dygnitarz witający przyszłego męczennika w Gdańsku był tylko namiestnikiem księcia Bolesława Chrobrego, czy też udzielnym władcą pozostającym w pewnej zależności wobec Gniezna. Dyskusję tę można dość krytycznie podsumować stwierdzeniem, iż pewne jest tylko to, że u progu XI wieku Pomorze Nadwiślańskie, a więc i ziemie dziś określane jako Kociewie, wchodziły w skład państwa piastowskiego. Przez następne sto lat było ono parokrotnie przez Piastów tracone i odzyskiwane. Z tego też okresu posiadamy pierwszą pewną wzmiankę z terenu Kociewia. W Wielkim Poście Roku Pańskiego 1091 książę Władysław Herman stoczył z Pomorzanami krwawą bitwę nad Wdą miejscu „zwanym Drzu” , które jest identyfikowane z Drzycimem w dzisiejszym powiecie świeckim.

Następne trzydzieści lat to okres wojen na pograniczu pomorsko-wielkopolsko- kujawskim, lecz trudno tu też znaleźć informacje dotyczące interesującego nasz obszaru. Odnotować tylko należy, iż południową granicą ówczesnego Pomorza Nadwiślańskiego była linia Noteci i dolnej Brdy, z grodami w Nakle i Wyszogrodzie. Po roku 1116 całe Pomorze Nadwiślańskie znalazło się pod panowaniem polskim. W tym miejscu także w literaturze trwa spór, co do organizacji owego panowania, choć jak wynika z kroniki Mistrza Wincentego, obszarem tym rządzili tylko namiestnicy. Jednak szybka kariera rodu Sobiesławowiców, którzy już na początku XIII wieku mają statut udzielnych władców, daje powody do stawiania hipotez, że są rodzimą dynastią książęcą. Pierwszym świadectwem dającym konkretne wiadomości o terenie dzisiejszego Kociewia jest dokument wystawiony w roku 1198 przez księcia Grzymisława 6 . Dowiadujemy się z niego o istnieniu udzielnego księstwa z ośrodkami w Świeciu, Lubiszewie i Starogardzie. Już u progu XIII wieku ziemie te znalazły się we władaniu gdańskiej dynastii Sobiesławowiców.

W wyniku podziałów dzielnicowych na obszarze dzisiejszego Kociewia funkcjonować zaczęły dwa księstwa: świeckie, początkowo rządzone przez Warcisława, a później przez Mściwoja II oraz lubiszewskie (po przeniesieniu stolicy do Tczewa zwane tczewskim), rządzone przez Sambora II. Obydwa te księstwa kilkukrotnie włączane do księstwa gdańskiego i z niego wydzielane ostatecznie utraciły swoją samodzielność wchodząc do zjednoczonego księstwa gdańskiego Mściwoja II.
W tym samym okresie na pomorskim brzegu Wisły pojawili się Krzyżacy rozpoczynając budowę, stojącego do dziś, zamku w Gniewie. Władzę nad całym Pomorzem Nadwiślańskim przejęli oni w 1309 roku, zdobywając ostatni wierny Władysławowi Łokietkowi gród w Świeciu.
Stopięćdziesięciosiedmioletnie rządy krzyżackie przyniosły ziemiom dzisiejszego Kociewia rozwój gospodarczy i wykształcenie się zasadniczego kształtu siatki osadniczej. Do lokowanego w połowie XIII wieku Tczewa, dołączyły pod rządami zakonnymi nowe miasta: Gniew, Starogard, Świecie, Nowe i Skarszewy. Lokowano również liczne wsie, tak zakonne, prywatne jak i kościelne. Warto tutaj wspomnieć, że ta część Pomorza należała od XIII wieku do diecezji włocławskiej wchodząc w skład archidiakonatu pomorskiego. Bardzo ważnym wydarzeniem było też ufundowanie klasztoru cysterskiego w Pelplinie w latach 20-tych XIII wieku. Wkrótce stał on się jednym z największych właścicieli ziemskich w tym rejonie.

Czasy krzyżackie przyniosły rozwój feudalnej organizacji społecznej. Rozpatrując historię Pomorza w kontekście samoorganizacji społeczeństwa to na pewno należy podkreślić samorządy osad lokowanych na prawie chełmińskim oraz istniejące w miastach organizacje cechowe. Silne miasta lokowane w tym okresie odgrywać zaczęły decydującą rolę gospodarczą i polityczną utrzymując swoje znaczenie aż do rozbiorów. Jednym z owoców zakonnego panowania nad Pomorzem było powstanie Związku Pruskiego - samorządnej organizacji zrzeszającej miasta i rycerstwo państwa zakonnego, które doprowadziło do inkorporacji Prus do Królestwa Polskiego. To członkowie Związku Pruskiego ponieśli zasadniczy koszt walki z Krzyżakami w trakcie wojny trzynastoletniej. Powrót Pomorza do Polski był powrotem wywalczonym i opłaconym przez jego mieszkańców. Zaowocowało to znacznymi przywilejami i autonomią całego regionu, nazywanego od roku 1466 Prusami Królewskimi.

Obszar dzisiejszego Kociewia po II pokoju toruńskim znalazł się w obrębie województwa pomorskiego. Warto zaznaczyć, że ostatecznie siedziba wojewody zlokalizowana została w Skarszewach. Tam też znajdowało się jedyne starostwo grodowe w całym województwie. Znaczne obszary zostały we władaniu państwa w postaci tzw. królewszczyzn. I tak królewskie były wszystkie miasta dzisiejszego Kociewia (wymienione już: Gniew, Nowe, Skarszewy, Starogard, Świecie i Tczew). Królewszczyzny zostały zorganizowane w starostwa niegrodowe, oddawane w dzierżawę prywatnym osobom. Były to starostwa: borzechowskim, jasieńskim, nowskim, gniewskim, starogardzkim, skarszewskim oraz tczewskim. To ostatnie weszło później w skład ekonomii malborskiej. Wielkim właścicielem ziemskim był też ciągle pelpliński klasztor cystersów, zaś kompleks majątków posiadał także (poza dobrami miejscowych parafii i klasztorów) biskup włocławski, który miał w Subkowach jedną ze swoich ważniejszych siedzib.
Rozpatrując historię tych ziem z perspektywy społecznej aktywności, należy wymienić poza ogólnopolskim życiem sejmikowym szlachty udział miejscowych miast w życiu politycznym Prus Królewskich. Zwłaszcza Tczew był jednym z aktywniejszych politycznie małych miast pomorskich. Swoich delegatów na Sejmiki Generalne obsyłał nawet wtedy gdy rola mniejszych miast została zmarginalizowana. Organizacja społeczna na wsi opierała się na gospodarstwach gburskich, często wysokotowarowych których stosunki z dworem opierały się na rozliczeniach finansowych. Pańszczyzna wkroczyła na Pomorze Nadwiślańskie z wielkim opóźnieniem, a i tak do końca Rzeczpospolitej szlacheckiej dość istotną rolę odgrywały czynsze. Od XVI wieku w dolinie Wisły zaczęli się osiedlać Olendrzy - początkowo byli to menonici – przedstawiciele protestanckiego odłamu religijnego, później zaś nazywano tak ogólnie osadników rekrutujących się z północnych Niemiec. Osiedlali się oni całymi wsiami, podpisując zbiorowe kontrakty, w których występowali wobec właścicieli ziem zawsze jako wspólnota. Choć tworzyli zamknięte społeczności i ich kontakt z sąsiadami był dość ograniczony, to położyli ogromne zasługi w zagospodarowaniu doliny Wisły.

Nazwa Kociewie na karty historii wkroczyła 10 lutego 1807 roku, gdy podpułkownik Józef Hurtig meldował z Nowego generałowi Janowi Henrykowi Dąbrowskiemu, iż z świeżo zajętego miasta posyła na północ dwa patrole: jeden w kierunku Starogardu drugi ku „Gociewiu” . Ta lakoniczna wzmianka, wyprzedzająca kolejne zapisy o kilkadziesiąt lat budzi znaczne kontrowersje. Trudno stwierdzić, czy forma Gociewie jest zwykłą pomyłką, powstałą przy próbie zapisu nieznanej nazwy, jak uważał Bogusław Kreja , czy też polski oficer wiernie odnotował ówcześnie funkcjonujące określenie. Co ciekawe, choć wojska polskie w kampanii zimowej 1806-1807 przebywały na interesującym nas obszarze przez ponad trzy miesiące, tylko w tym jednym rozkazie jest wzmiankowane owo Gociewie, a m.in. sam podpułkownik Hurtig już w styczniu rozpoznawał rejon Gniewu, docierając do dzisiejszych Lignów Szlacheckich. Mimo to innych wzmianek o Gociewiu w znanych nam dokumentach z tego okresu nie spotykamy.
Kolejne pewne zapisy pojawiają się dopiero w latach 60-tych XIX wieku, kiedy Florian Ceynowa kilkanaście razy odnotowuje określenie z Koczevija oraz Koczevjôków. W ciągu następnych kilkunastu lat nazwa ta wchodzi w powszechne użycie. Wielokrotnie przytacza ją Oskar Kolberg, który badał ten obszar w 1875 roku, hasło Kociewie znajdujemy też w wydanym w 1883 roku czwartym tomie Słownika Geograficznego Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich.

Dość dokładnie prześledzić można jak zmieniał się na przestrzeni czasu obszar tak nazywany. Ppłk Hurtig w swoim meldunku wyraźnie sytuuje Starogard poza owym „Gociewiem”. Nie ma obecnie sporu co do tego, że chodzić tu musiało o obszar w okolicach Pelplina-Gniewu. Oskar Kolberg lokalizował Kociewiaków właśnie w tych okolicach i, podobnie jak Florian Ceynowa, za stolicę Kociewia uznawał Gniew. Jednak nieco późniejsza notatka autorstwa księdza Jakuba Fankidejskiego w Słowniku Geograficznym lokalizuje Kociewie na znacznie większym obszarze: „Kociewie nazywa się ziemia w Prusach zachodnich. Zajmuje ona mniej więcej cały powiat starogardzki i część sąsiedniego powiatu kwidzyńskiego, po lewym brzegu Wisły leżącego. Na północy granicy z pow. Gdańskim, gdzie się poczyna Żuława, na zach. z kościerskim pow., czyli Kaszubami, na płd. ze świeckim. Ze wsch. granicę stanowi Wisła. Długość tej ziemi z północy na południe wynosi około 6 mil, szerokość 4 mile.” .
Trudno więc do końca stwierdzić jakie ziemie w tym okresie zaliczano do Kociewia. Badacze tego zagadnienia przyjmują w większości tezę ks. Stanisława Kujota, który pierwotne Kociewie lokalizował na obszarze parafii Nowa Cerkiew pod Pelplinem.

Badania Zofii Stamirowskiej z 1937 roku wykazały, że w tym okresie z nazwą tą utożsamiali się mieszkańcy kilkakrotnie większego obszaru od Starogardu po Skórcz i od Ropuch po Piaseczno. Niemniej wszystkie opracowania dość zgodnie wyłączają z tego obszaru ziemię świecką oraz północno-zachodnią część dzisiejszego powiatu starogardzkiego.

Trudno też stwierdzić moment narodzin samej nazwy Kociewie. Dość prawdopodobny wydaje się sąd mówiący o jej korzeniach w okresie nowożytnym. Warto przy tym zwrócić uwagę na ustalenia językoznawców wypowiadających się o momencie wykrystalizowania się gwary kociewskiej. Obecnie panuje zgoda co do opinii Kazimierza Nitscha, iż powstała ona stosunkowo późno, na przełomie średniowiecza i nowożytności, krystalizując się w okresie XVI-XVII wieku.

Jeszcze więcej pytań rodzi kwestia samych Kociewiaków, czy też dokładniej ludności posługującej się gwarą nazwaną przez Kazmierza Nitscha kociewską. W literaturze dość dobrze udokumentowany jest pogląd, który wywodzić można już od krakowskiego językoznawcy oraz Stanisława Kujota, mówiący, że dzisiejsze Kociewie zamieszkiwane było, przynajmniej w większej części u progu państwowości polskiej przez ludność kaszubską, zaś gwara kociewska to efekt późniejszego osadnictwa z głębi Polski 20 . Brak jednak tak naprawdę danych mówiących o tym gdzie w średniowieczu przebiegała południowa granica kaszubszczyzny na Pomorzu Nadwiślańskim. Dlatego trudno lokalizować w czasie oraz przestrzeni jej wycofywanie się na północ pod naporem dialektów kociewskich i borowiackich.

Gerard Labuda stwierdził, że przodkowie Kociewiaków, wyróżniający się mową odrębną od Kaszubów przywędrowali na Pomorze bezpośrednio za nimi: „(…) prawdopodobnie wzdłuż Wisły, przez »bramę wyszogrodzką« i ziemię chełmińską.” . Nie przesądza to jednak problemu czy ostatecznie gwara kociewska, która wykrystalizowała się w kilkaset lat po opisywanym przez Gerarda. Labudę zasiedleniu Pomorza Gdańskiego, wykształciła się na podłożu kaszubskim, czy też przywędrowała/powstała w okresie nowożytnym wraz z osadnictwem z obszaru chełmińsko-mazowieckiego. Przyjmując bowiem tezę o średniowiecznej odrębności Kociewiaków po pierwsze nie do końca można stwierdzić jak ta odrębność w głębokim średniowieczu, zwłaszcza względem Kaszubów, wyglądała pod względem językowym, zaś po drugie wcale nie oznacza to negacji ustaleń językoznawców piszących o przesuwaniu się w okresie nowożytnym granicy między tymi dwoma dialektami.

Nowożytna ekspansja dialektu kociewskiego na północ, zwłaszcza w kontekście zniszczeń wojennych i towarzyszących im wyludnień w tym okresie, wcale nie przesądza, że pierwotnie zlokalizowany bardziej na południu etnos kociewski powstał niewiele wcześniej na podłożu kaszubskim. Trudno też stwierdzić na ile miała miejsce „krystalizacja” dialektu kociewskiego, a na ile „kreacja” całkiem nowej rzeczywistości lingwistycznej. Dlatego też literatura nie jest zgodna czy powstanie owego dialektalnego Kociewia polegało na „odkaszubianiu” tego obszaru przez ludność napływającą z Ziemi Chełmińskiej i Kujaw, czy też miały tu miejsce głównie zmiany językowe, a nie demograficzne. Z dużym prawdopodobieństwem można jednak uznać, że jeszcze u schyłku średniowiecza, obszary nad dolną Wieżycą, które uznaliśmy za kociewski matecznik, były zamieszkane przez ludność kaszubską.

Skonkludować to można, za Janem Piskorskim, stwierdzeniem, iż językoznawcy na XVI i XVII wiek datują na dzisiejszym Kociewiu ekspansję dialektu chełmińskiego, czy też „cech mazowieckich”. Nawet jeżeli przyjąć, że nie towarzyszyły temu zasadnicze zmiany demograficzne w skali całych Prus Królewskich, to okres spustoszeń wojennych w XVIII wieku na pewno skutkował znacznymi zmianami lokalnymi. Nie jest jednak aż tak istotne, czy na obszarze dzisiejszego Kociewia, na miejsce mówiącej po kaszubsku ludności przybyli osadnicy z Kujaw, czy też przybysze z nieodległych terenów środkowego czy południowego Pomorza. Dla tego problemu najistotniejsze jest to, że wykształciła się na tym obszarze nowa rzeczywistość językowa, której efektem było przyjęcie  przez mieszkańców terenów nad dolną Wieżycą nazwy Kociewie.

Okres XIX wieku przyniósł Kociewiu (bo chyba dla tego okresu możemy już używać tego określenia) znaczny rozwój gospodarczy. Powstanie linii kolejowej Bydgoszcz - Gdańsk w decydujący sposób zważyło na przyszłości tego regionu. Kolej przyniosła dynamiczny rozwój Tczewowi, który u progu XX wieku stał się największym ośrodkiem miejskim Kociewia, zmarginalizowała natomiast Świecie, Nowe i Gniew. Tczew stał się ważnym węzłem transportowym, przyciągającym handel, przemysł i mieszkańców. Natomiast Świecie, Nowe i Gniew ominięte przez linię kolejową (bocznice prowadzące do tych miast powstały dopiero na początku XX wieku), zatrzymały się w rozwoju, czego najlepszym przykładem był minimalny przyrost liczby mieszkańców w tym okresie.

Ważnym wydarzeniem była zmiana granic kościelnych w roku 1821. Do diecezji chełmińskiej włączono wówczas obszar archidiakonatu pomorskiego, a co ważniejsze, siedzibę samego biskupa przeniesiono do Pelplina na miejsce likwidowanego klasztoru cystersów. Tamtejsze Wyższe Seminarium Duchowne oraz Colegium Marianum stały się w drugiej połowie XIX wieku najważniejszymi ośrodkami edukacyjnymi na całym Pomorzu. Wiązało się to zwłaszcza z nauczaniem w nich języka polskiego systematycznie wypieranego z szkół państwowych. Sami zaś funkcjonariusze administracji diecezjalnej, profesorowie seminarium, kanonicy, jak i duszpasterze parafialni, stworzyli prężne środowisko naukowe, którego reprezentantami były takie osobistości jak księża: Stanisław Kujot, Gustaw Pobłocki i Jakub Fankidejski, czy urodzony już w XX wieku Bernard Sychta. Warto zaznaczyć, że wytyczenie kolei Gdańsk-Bydgoszcz przez Pelplin oraz budowa w nim cukrowni przyczyniły się do dynamicznego rozwoju efomomicznego tej przyklasztornej wsi, co zaowocowało nadaniem jej praw miejskich w 1931 roku. Dwa lata później takowe prawa otrzymał też Skórcz.

Dawne Prusy Królewskie, najbogatsza dzielnica Rzeczpospolitej, w Królestwie Pruskim, stały się jedną z peryferyjnych typowo rolniczych prowincji. Z upadkiem Gdańska, który pod rządami pruskim stał się jednym z drugorzędnych portów bałtyckich Kociewie znalazło się na uboczu gospodarczych szlaków. Po okresie napoleońskim nie zagościła tu też wielka polityka. Do końca rządów pruskich nie toczyły się na Kociewiu żadne działania wojenne, próba powstania w roku 1846 była praktycznie bezkrwawa, a na przestrzeni całego stulecia mieszkańcy największe szkody ponosili od klęsk naturalnych.

Wiek XIX to dla Pomorza czas dynamicznego rozwoju społecznego. Od nieudanej próby powstańczej, podjętej przez Floriana Ceynowę chcącego zająć Starogard w 1846 roku, miejscowe społeczeństwo polskie włączyło się w ową „najdłuższą wojnę nowoczesnej Europy”. Kulturkampf ostatecznie pomógł wykrystalizować poczucie polskości wśród słowiańskich mieszkańców Pomorza Nadwiślańskiego. Ludność wiejska przestała być od tego czasu tylko „polskojęzyczna” ale stała się fundamentem zorganizowanej działalności niepodległościowej. Działalność ta w zaborze pruskim oznaczała szeroko zakreśloną pracę organiczną. Tak więc w podgniewskim Piasecznie Juliusz Kraziewicz zakłada pierwsze w Polsce kółko rolnicze - Włościańskie Towarzystwo Rolnicze, powstają Banki Spółdzielcze, Towarzystwa Ludowe, czasopisma Pielgrzym i Gazeta Grudziądzka ukazują się w nakładach do dziś budzących podziw.

Walka ta wymagała wielu wyrzeczeń. Jej dosłownymi ofiarami były dzieci szkolne, uczestnicy strajku szkolnego w latach 1905-1908. Gdy zaczęto w szkołach egzekwować zakaz porozumiewania się (nawet na przerwach) uczniów w języku polskim oraz próbowano ich zmusić do  nauki religii i odmawiania modlitw po niemiecku rozpoczęły się protesty. Gdy nie pomogły perswazje, nauczyciele używali sił: dzieci bito i zastraszano, kilkoro z nich znalazło się w szpitalach. Do najbardziej brutalnych wydarzeń doszło w Kasparusie w styczniu 1907 roku, gdzie nauczyciel groził dzieciom bronią.

Mimo rozwoju kolei, które zdynamizowały gospodarkę Kociewia, pozostało one regionem rolniczym. Największymi przedsiębiorstwami były cukrownie, młyny oraz fabryki sprzętu rolniczego. O względnym ubóstwie mieszkańców świadczy najlepiej XIX wieczna emigracja „za chlebem”, tak ta w przemysłowe rejony Niemiec, jak i ta za ocean.

Rok 1920 przyniósł powrót Kociewia do Polski oraz włączenie do województwa pomorskiego ze stolicą w Toruniu, a także pierwsze gwałtowniejsze zmiany demograficzne. Wraz z rozwojem kolei i administracji pruskiej, osiedlało się tu wielu Niemców. Największe miasto Kociewia - Tczew- był w dużym stopniu niemiecki. Znaczna część jego niemieckich mieszkańców opuściła jednak po roku 1920 gród Sambora, zaś na ich miejsce przybyli polscy urzędnicy oraz kolejarze z południowego Pomorza lub nawet z innych części Polski. W latach trzydziestych natomiast w ramach reformy rolnej podjętej z inicjatywy ministra Juliusza Poniatowskiego w krajobraz kociewski wpisały się charakterystyczne „poniatówki” – drewniane, jednolite obejścia budowane przez państwo na obszarze rozparcelowanych majątków niemieckich. Zasiedlali je w większości osadnicy z południa Polski.

Krwawym zwrotem był rok 1939. W Lasach Szpęgawskich zginął kwiat kociewskiej inteligencji z duchownymi z Pelplina i samorządowcami z Tczewa na czele. Osoby, które przybyły tu po roku 1920 zostały wywłaszczone i usunięte na obszar Generalnego Gubernatorstwa. Natomiast ci, którzy tu mieszkali od pokoleń systematycznie byli zmuszani do podpisywania Volkslisty. W lasach zachodniego Kociewia rozwijała się partyzantka, zaś na całym jego obszarze czynnie działał Gryf Pomorski. Wyzwolenie w roku 1945 było kolejnym traumatycznym doświadczeniem dla mieszkańców tego terenu. Armia Czerwona traktowała ludność jak Niemców, a miejscową infrastrukturę przemysłową jako zdobycz wojenną. W wyniku wysiedleń i akcji repatriacyjnych region opuścili praktycznie wszyscy Niemcy. Dotknęło to zwłaszcza ludność wiejską z obszaru Niziny Walichnowskiej oraz zaliczanych do Kociewia wsi z południowego krańca Żuław Gdańskich. Choć w skali całego regionu nie był to dominujący odsetek, to do kilkunastu wsi które zasiedlali osadnicy z okresu międzywojennego (znaczna część z wysiedlonych wróciła tam po wojnie) dołączyło kolejne kilkanaście praktycznie w 100% zasiedlone mieszkańcami z południowej i wschodniej Polski. Nie licząc osób które zamieszkały w miastach lub w innych wsiach.
 
 
 

KONTAKT

Oddział Kociewski
Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego  w Tczewie

83-110 TCZEW

ul. 30 Stycznia 4

e-mail:  zkp.tczew@wp.pl

KRS, NIP, REGON

KRS: 0000251402

NIP: 593-25-13-717

REGON: 220517046

 

Konto: Bank Spółdzielczy w Tczewie

87 8345 0006 0004 0989 2000 000

Media społecznościowe